niedziela, 1 kwietnia 2012

Rozdział 9


Po zamknięciu drzwi do apartamentu chłopaków skierowaliśmy się do windy, zjechaliśmy na dół i wyszliśmy z hotelu. Słońce powoli zachodziło za horyzont, a księżyc wznosił się ku niebu. Na dworze było ciepło a delikatny wiatr wiał mi w twarz. Szliśmy wolnym krokiem przechodząc wzdłuż różnych sklepów. Skręciliśmy w pierwszą przecznicę i znaleźliśmy się w parku. Spacerowało tam wielu ludzi, a dzieci biegały i puszczały latawce. Początkowo rozmowa się nie kleiła, czułam się skrępowana tak samo jak przy naszym pierwszym spotkaniu. Spojrzałam na Nialla, szedł z rękami w kieszeni spodni, włosy miał potargane od wiatru, a na twarzy gościł mu lekki uśmiech.
 - Niall czuję się winna, że nie poszedłeś do klubu - powiedziałam ze spuszczoną głową.
 - Nie czuj się winna, ja po prostu nie miałem ochoty tam iść i wolałem zostać z tobą - uśmiechnął się do mnie.
 - Mam nadzieję, że nie kłamiesz - odparłam ze śmiechem.
Idąc wśród zielonych drzew śmialiśmy się i rozmawialiśmy. Znaleźliśmy wolną ławkę, usiedliśmy na niej i oglądaliśmy zachód słońca.  Na chwilę odwróciłam się w poszukiwaniu komórki, która przed chwilą leżała na końcu ławki, zajrzałam pod nią i ujrzałam ją w dziurze wykopanej przez jakiegoś psa. Podniosłam się i chciałam spojrzeć na Nialla, ale nie było go obok mnie. Rozejrzałam się dookoła i ujrzałam go idącego w moją stronę z lodami w ręku.
 - Proszę - powiedział podając mi loda w wafelku.
 - Dziękuję. Czekoladowe, moje ulubione - uśmiechnęłam się i zaczęłam jeść.
 - Moje również - dodał.
Po skończeniu lodów poszliśmy dalej, wyszliśmy z parku i udaliśmy się do centrum miasta, na rzekomo najlepsze shaki świata, to się jeszcze okaże czy są taki pyszne. Do centrum miasta doszliśmy po 20 minutach, skierowaliśmy się do kawiarni zwanej MilkShake City i zamówiliśmy sobie po shaku. Ja wybrałam o smaku toffi, a Niall o smaku wanili z kawałkami czekolady. Wyszliśmy z zatłoczonego pomieszczenia i poszliśmy pod wielki młyn. London Eye był większy niż mi się wydawał. Razem z Niallem ustawiliśmy się w kolejce, która szła bardzo wolno. Do kasy podeszliśmy po 10 minutach. Niall kupił bilety, nie chciał pieniędzy ode mnie i weszliśmy do jednego wielkiego wagonu, oprócz nas były też inne 3 osoby. Palcami oparłam się o szybę i obserwowałam widoki. Kiedy byliśmy na szczycie, zapaliły się lampki na młynie. Były koloru niebieskiego. Oczy mi zabłyszczały, Niall zauważył mój zachwyt i uśmiechnął się do mnie. Cała podróż do okoła trwała 30 minut. Pierwszy z wagonika wysiadł Niall, a następnie podał mi rękę i pomógł mi wysiąść.
 - Podobało Ci sie? - zapytał zapinając swoją bluzę.
 - Nawet nie wiesz jak bardzo, muszę Ci powiedzieć, że nie wiedziałam, że London Eye jest aż tak wielki - powiedziałam z entuzjazmem.
 - To teraz już wiesz, to co idziemy się przejść wzdłuż rzeki? - zaproponował a ja się zgodziłam. Szliśmy chodnikiem i lekko przecieraliśmy się ramionami. Zeszliśmy po schodach na deptak, spacerkiem wzdłuż rzeki wracaliśmy do hotelu. Momentalnie zrobiło się zimno. Rękami otoczyłam ramiona i szłam przed siebie.
 - Chcesz moją bluzę? -zapytał Niall łapiąc mnie za ramię.
 - Nie, wytrzymam - odparłam i posłałam mu ciepły uśmiech.
 - Coś mi się zdaję, że nie wytrzymasz - powiedział ściągnął z siebie bluzę i nałożył mi na ramiona. Zrobiło mi się miło. Po raz pierwszy chłopak, prócz mojego brata, zrobił coś dla mnie. Ubrana w bluzę Nialla szłam trzymając go za rękę po krawężniku, czasami traciłam równowagę, ale blondyn mnie łapał.
- Spójrz - powiedziałam i palcem wskazałam na grupkę nastolatków śpiewających, tańczących i grających na gitarze. Pociągnęłam Nialla za rękę i poszliśmy do młodzieży. Z torebki wyciągnęłam banknot 5 futnowy i wrzuciłam go do futerału od gitary. Spojrzałam na Nialla, a on się uśmiechał i podśpiewywał. Nagle ktoś chwycił mnie i Nialla za rękę i wyciągnął na środek, dziewczyna o ognistych włosach zaczęła nami bujać doprowadzając nas do śmiechu. Dziewczyna złączyła moją rękę z ręką Nialla i w rytm garnych piosenek zaczęliśmy tańczyć.  Byłam wykończona stanęłam na boku, za to Niall tryskał energią i zaczął tańczyć irlandzki taniec zaczęłam śmiać się i klaskać, a potem on objął mnie ramieniem i wyprowadził z tłumu.
 - Nieźle tańczysz - zaśmiałam się.
 - Daruj sobie - również się zaśmiał. - A to był mój narodowy taniec - dodał.
 - Domyśliłam się - spojrzałam w jego niebieskie oczy a potem odwróciłam zwrok. Chwilę szliśmy w milczeniu, ale po chwili podeszła do nas pewna kobieta z koszykiem róż u boku.
- Może różyczki dla ukochanej? - zaproponowała.
- My nie jesteśmy razem, ale czemu nie poproszę jedną - powiedział Niall wyciągnął z tylniej kieszeni portfel i zapłacił kobiecie. Kiedy kobieta odeszła Niall wręczył mi kwiat.
- Dziękuję to miłe - powiedziałam zarumieniona, a w duchu krzyczałam ze szczęścia, zupiełnie siebie nie poznawałam. Kiedyś cicha i spokojna dziewczyna, nie wychodząca na miasto, a szczególnie z chłopakiem, a teraz powoli się zmieniam, z jednej strony to dobrze - pomyślałam.
- Nie ma za co - uśmiechnął się. Idąc do hotelu już nikt nas nie zatrzymał. Blondyn otworzył przedemną drzwi i przepuścił mnie przed sobą do środka. Jaki gentelmen - pomyślałam. Na recepcji była młoda kobieta, uśmiechnęła się do nas, a my do niej i powędrowaliśmy do windy. Wjęchaliśmy na nasze piętro i każdy udał się do swojego pokoju. Byłam już pod drzwiami kiedy zorientowałam się że nie mam karty do drzwi . Odwróciłam się na pięcie i poszłam do pokoju chłopaków . Stanęłam przed drzwiami i delikatnie zapukałam . Usłyszałam kroki i po chwili drzwi się otworzyły.
- Cześć - powiedział stojąc w samych spodniach Niall.
- Hej, przepraszam, że przeszkadzam, ale Mike'a jeszcze nie ma a ja nie mam karty do pokoju - powiedziałam zarumieniona widokiem. Chłopak wpuścił mnie do środka usiadłam na kanapie, a on przeprosił mnie na chwilę bo miał właśnie iść pod prysznic. Sama siedząc w pokoju chwyciłam za pilot i włączyłam TV. Nic specjalnego nie leciało, więc po chwili wyłączyłam telewizję. Wyciągnęłam komórkę z torebki i spojrzałam na wyśiwtlacz. Dochodziła 23, o to się chłopcy zabawili. Drzwi od łazienki się otworzyły najpierw wyleciała stamtąd para, a później wyszedł w samych bokserkach Niall, szybko powędrował do swojego pokoju i wrócił ubrany w koszulkę i spodnie od piżamy.
 - Mam ochotę na kakao, chcesz też? -zapytał.
 - Pewnie - odparłam. Wstałam i poszłam do kuchni za chłopakiem. Z szafki wyjął on pojmnik z kakao, podgrzał mleko a potem wszystko połączył w całość. Podał mi jeden kubek i stanął na przeciw mnie opierając się o szafki.
 - Ciekawe kiedy przyjdą Zayn, Harry i reszta - powiedziałam biorąc duży łyk kakaa.
 - Znając ich to wrócą późno w nocy i upici - uśmiechnął się, a ja pomyślałam o Mike'u i o tym, że powiedział mi że nigdy nie będzie już pił, wiedziałam, że nie dotrzyma słowa. Usłyszałam dobijanie się do drzwi, blondyn poszedł otworzyć, a ja za nim. W drzwich zobaczyłam całkowicie pianych chłopaków. Ledwo trzymali się na nogach, podziwiałam ich i za to. Po kolei weszli do pokoju i położyli się na kanapie. Wzięłam Mike'a pod rękę i ruszyłam do drzwi.
 - OK, to my idziemy. Powodzenia z nimi - powiedziałam i wskazałam na upitych chłopaków.
 - Hahaha, dzięki i rózwnież powodzenia - odparł Niall i zamknął za nami drzwi. Przez całą drogę do pokoju Mike się przewracał i chwytał za klamki innych pokoi. Cud, że nikt nas nie opieprzył. Wyciągnęłam z kieszeni bluzy brata kartę i przyłożyłam ją do czytnika. a drzwi się otworzyły. Wprowadziłam brata do środka, położyłam go do łóżka i idąc do łazienki wzięłam ze sobą piżamę, Wzięłam długi, relaksujący prysznic, przebrałam się w piżamę, włosy rozpuściłam i poszłam się położyć. Jutro czekał mnie męczący dzień, a może nawet noc.


_________________________________________________________

Cześć dziewczyny , jak wam się podoba 9 rozdział ? 
Jestem na siebie strasznie zła , bo czuję że zawaliłam trochę z pisaniem tego opowiadania .
Będę się jeszcze bardziej starać niż do tych czas i zobaczymy co z tego będzie .
Dziękuję @SekundeMoment za poprawienie błędów w tekście .
Ps. Jeśli pozostawiacie linki w komentarzach to nie martwcie się zaglądam na nie , nie na wszystkie ale staram się :)
Pozdrawiam i całuję blogerka .

24 komentarze:

  1. Jejciu <3 Boskie! Wiedziałam że spacer będzie przełomowy! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :D czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny rozdział : * czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ;) Akacja rozwija się powoli ale to dobrze ;) Czekam na następny ^.^

    Jakbyś miała czas zapraszam do mnie --> http://bloggerkagabrielle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym przyśpieszyć akcję , ale było by o wiele mniej odcinków , a tak w ogóle nie chcę żeby to opowiadanie było na zasadzie "poznała go i na następny dzień pocałowała" :)

      Usuń
  5. Z kim będzie Zayn? :D Zrób żeby z kimś był <3 A jak nie wiesz z kim to mnie dodaj ^^ Rozdział SUPER <3 Czekam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. `. Boskie .! <3 Czytałam z wielką nadzieją, że zaraz się pocałują , a tu nic ;( Mam nadzieję, że w następnym rozdziale, będzie już buziak ^^
    Zapraszam do mnie .!
    http://musicismylifexo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ! :) Ja na pewno będę czytać :* Zapraszam na mojego bloga z opowiadaniami o One Direction też o Niallu.
    www.pamietnikdirectionerki.blogspot.com
    Pozdrooo <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie :D Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  9. swietny; czekam na następny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny, czekam na kolejne <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Och ! Świetny ! Czekam z niecierpliwością na kolejny :) Wbijaj do mnie - http://my-life-and-one-direction.blogspot.com/ Pozdrawiam Juliett ; **

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny *___* , ale postaraj się szybko dodawać noweeee ! : )

    OdpowiedzUsuń
  13. Boskii! czekam na kolejny;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, wcale nie zawaliłaś :)
    Czekam na następne <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział :). Ale staraj się dodawać regularnie, żeby nie przeniesli się na inny blog. Ogólnie mam pozytywne wrażenia. Tutaj mój blog o one direction z opowiadaniem, zapraszam wszystkich : http://storyoffaless.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Supeerrrr.!!!! Jezu koffam to opowiadanie. ; *** Niech oni się pocałują. Proszę. ; pp
    Zapraszam do mnie: (nowy odcinek)
    http://zycie-z-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. wow...
    normalnie mnie zatkało super piszesz, przeczytałam twój pierwszy blog i jest świetny...
    nie mg się doczekać na kolejny rozdział...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej, kiedy ja ostatnio komentowałam twoje opowiadanie (nawet nie pamiętam). Jednak to nie znaczy, że nie czytam wręcz przeciwnie codziennie zaglądam i sprawdzam czy coś dodałaś a jak nie to mam ochote rozwalić telefon/laptop. :D

    Ogólnie powiem tak, rozdział jest świetny i bardzo się cieszę, że akcja rozgrywa się powoli, że się poznają, zaprzyjaźniają a dopiero później zakochują. ♥ Kocham takie opowiadania i z zniecierpliwieniem czekam na następny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń