środa, 14 marca 2012

Rozdział 3


Obudziły mnie promienie słońca, zakryłam kołdrą twarz i próbowałam spać dalej, ale już po chwili usłyszałam trzaski za drzwiami i głośne rozmowy, stwierdziłam, że nie ma sensu już zasypiać. Obok mojego łóżka zauważyłam torbę z ubraniami. Ciuchy były nowe, najwyraźniej tata je kupił, bo nie chciało mu się jechać do domu. Wyciągnęłam spodnie dresowe, czystą bieliznę i T-shirt. Wyszłam z pokoju i o kulach skierowałam się do łazienki która mieściła się na drugim końcu korytarza. Przebrałam się w przyniesione ciuchy, umyłam twarz i związałam swoje blond włosy w kok. Wróciłam do pokoju i po chwili pielęgniarka przyniosła mi śniadanie, nie było ono zbyt dobre, ale z powodu, że byłam bardzo głodna zjadłam całe. Włączyłam telewizję i zaczęłam oglądać "How I meet you mather". Drzwi do mojego pokoju się otworzyły i ujrzałam przekraczającego próg chłopaka o błękitnych oczach.
 - Cześć - powiedział i usiadł obok mnie na krześle.
 - Cześć - odpowiedziałam patrząc na niego.
 - Przyszedłem Ci podziękować za uratowanie życia – zaczął.
 - To raczej ja Ci powinnam podziękować, bo wcale nie musiałeś mi pomóc tam na stadionie – powiedziałam.
 - Ale pomogłem i wcale tego nie żałuję - uśmiechnął się przez zamknięte usta.
Do sali wparowali mój brat i tata, stanęli przy drzwiach i bacznie nam się przyglądali. Chłopak wstał z krzesła podziękował jeszcze raz, posłał mi uśmiech i wyszedł. Tata usiadł na krześle, na którym wcześniej siedział blondyn, nawet nie znam jego imienia, a mój brat położył się obok mnie na łóżku i oglądał końcówkę serialu.
 - Czy to był ten chłopak, którego uratowałaś? - zapytał tata, a ja kiwnęłam głową, miał coś powiedzieć ale go wyprzedziłam
 - Przyszedł mi podziękować, jeśli chciałeś o to spytać - powiedziałam i uśmiechnęłam się szeroko.
Ojciec wstał i poszedł do drzwi.
 - Gdzie idziesz?  -zapytał Mike
 - Dowiedzieć się nieco o stanie zdrowia twojej siostry - odpowiedział i opuścił moją salę.
Serial który oglądałam się skończył Mike wziął pilota który leżał na nocnej szafce i zaczął przełączać programy. Telewizor miał chyba ze sto programów ale na żadnym nie leciało nic ciekawego. Nie byłam zmęczona wręcz przeciwnie, ale postanowiłam się trochę zdrzemnąć.

Kiedy się obudziłam na zegarku była godzina 15 na wózku obok mojego łóżka stał obiad, zjadałam go a potem udałam się do łazienki załatwić potrzeby. Na korytarzu spotkałam blondyna przywitał mnie ciepłym uśmiechem.
 - Widzę , że z nogą coraz lepiej - powiedział pierwszy.
 - Tak, znacznie lepiej, a jak ty się czujesz? – zapytałam.
 -Lepiej niż wczoraj, ale jeszcze męczą mnie duszności i kaszel - powiedział i podrapał się po głowie. Do naszego grona dołączył mój tata z wielkim uśmiechem na twarzy.
 - Co się tak uśmiechasz?  - zapytałam spoglądając na tatę
 - W końcu złapałem lekarza i powiedział , że twoje wyniki są dobre i jutro będziesz mogła już wrócić do domu - powiedział a na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
 - Masz szczęście ja tu jeszcze będę musiał zostać - powiedział chłopak.
 - Wytrzymasz, a tak w ogóle jak masz na imię?  -zapytałam.
 - Niall, a ty?  -również zapytał.
 - Anabell - podałam mu dłoń a on ją uścisnął. Chwilę jeszcze porozmawiałam z Niallem i stwierdziłam, że on jest naprawdę sympatyczny. Wróciłam o kulach do swojej sali i zastałam w niej śpiącego na moim łóżku brata. Cały wieczór spędziłam na oglądaniu telewizji. Nazajutrz obudził mnie mój tata, tak samo jak dzień wcześniej poszłam do łazienki by się przebrać i umyć. Po wyjściu na korytarzu czekali już na mnie mój tata i brat, który w ręku trzymał moją walizkę. Podczas gdy tata poszedł mnie wypisać ja udałam się do sali gdzie leżał Niall. Zastałam go jeszcze śpiącego, wzięłam kartkę z mojego notesu i długopis. Napisałam :

"Cześć Niall chciałam się z tobą pożegnać, ale ty śpisz a ja nie chcę Cię obudzić.
W tej chwili tata wypisuje mnie ze szpitala, więc nie mogę się z byt długo rozpisywać. 
Chciałabym Ci jeszcze raz podziękować za tamto na stadionie, wiem, że gdybyś nie spał to powiedziałbyś "Ale to ty mnie wyciągnęłaś". W każdym bądź razie jeszcze raz dziękuję, może jeszcze kiedyś się spotkamy. Życzę Ci szczęścia w X-Factorze. 
                                    Anabell."

Położyłam karteczkę na jego stoliku, spojrzałam ostatni raz na jego śpiącą postać i opuściłam sale.
Przy wyjściu ze szpitala czekali już na mnie tata i brat. Udałam się za nimi do samochodu i ruszyliśmy w drogę powrotną do Northampton.

Czwartek i piątek minął mi spokojnie, oglądałam telewizję albo szłam na łąkę obok naszego domu i rysowałam piękno natury. Tata przez te dni pracował od rana do wieczora, a Mike codziennie do domu przyprowadzał inną dziewczynę. Ja się w jego życie nie będę wtrącać, ale już mu kiedyś powiedziałam,
że kiedyś będzie tak samo traktowany jak on teraz traktuję te biedne dziewczyny.
W sobotnie popołudnie tata miał wolne więc wybraliśmy się na łąkę. Usiedliśmy pod drzewem. Usiadłam na przeciw taty i zaczęłam go rysować, przez jakąś godzinkę musiał siedzieć nie ruchomo, ale opłacało się bo efekt końcowy był wspaniały, to chyba była moja najlepsza praca. Przed ściemnieniem się wróciliśmy do domu, zrobiłam tosty, wykąpałam się przebrałam w piżamę i zeszłam na dół na X-Factor.
To był pierwszy odcinek na żywo uczestnicy naprawdę wspaniale śpiewali. Przyszedł czas na zespół w którym był Niall, zaśpiewali piosenkę "Viva la Vida" chłopacy mieli naprawdę fajne głosy a w szczególności Niall. Po skończonym występie jury zabrało głos.
 - Wow naprawdę niesamowite wykonanie - powiedziała Cheryl Cole jak zwykle wymachując długopisem.
 - Ja też jestem pod wrażeniem w szczególności, że na próbach ćwiczyliście bez Nialla - powiedział Simon.
 -To było bardzo trudne, przez ten czas kiedy Niall był w szpitalu mało się z nim kontaktowaliśmy i baliśmy się, że sobie nie poradzi - powiedział chłopak z loczkami na głowie.
 - Niall ten tydzień był dla Ciebie bardzo trudny, powiedz czy to prawda, że ze stadiony wyciągnęła Cię jakaś dziewczyna? - ponownie głos zabrała Cheryl.
 - Tak, ma na imię Anabell, jeśli to teraz oglądasz to wiedz, że bardzo Ci dziękuję - powiedział Naill i złapał się za swoją pierś uśmiechając się do kamery.
- Była mowa o tobie - szturchnął mnie brat, a ja patrzałam w osłupieniu w ekran telewizora.
___________________________________
Zabijcie mnie , ten rozdział jest strasznie nudny . Przepraszam postaram się pisać o wiele lepsze .
Teraz mam bardzo dużo nauki i rzadko siedzę na kompie .
Jeszcze raz przepraszam . Dziękuję @SekundeMoment :)
Pytania zadawajcie na @opowiadanieo1d

16 komentarzy:

  1. super, czemu nudy? Nie kapuje -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest nudy fajny ;)
    Jestem strasznie w jakich okolicznościach spotkają się znów i ogolnie jak to będzie z nimi :)
    Rodział mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno nie jest nudny wrecz przeciwnie jest swietny czakam na nastepny ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się podoba ! ; ) Czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. hej.niewiem jak możesz mówić że ten rożdziaqł jest nudny jak jest wspaniały!!czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebisty nie mogę się doczekać następnego :D fajnie że to Niall ją uratował pewnie coś z tego wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział świetny <3
    Przepraszam, że to powiem, ale mam nadzieję,
    że Anabel nie będzie z Niallem.
    Zapraszam do mnie na bloga ^^
    http://musicismylifexo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. pisz jak najwięcej nie mogę się już doczekać kolejnego :) dużo weny życze;*****

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie wiem co chcesz, ale mnie tam się ten rozdział podoba i wcale nie jest nudny .
    Czekam na następny :) Mam nadzieję, że pojawi się wcześniej niż ten.
    Ach, no i jeżeli jeszcze nie czytałaś to u mnie trzeci i czwarty rozdział się pojawiły więc zapraszam gorąco.
    http://i-stay-true.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. czytałam czytałam i skomentowałam :)
    dzięki że tak sądzisz , ale nie zbyt jestem zadowolona z tego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no troszeczkę nudny jest ale żeby się coś działo to na początku musi być nudno

    Otrzymać podziękowanie przez telewizję aha też tak chcę.

    OdpowiedzUsuń
  12. swdefrgtyhjuiklop;[-&#39;[=16 marca 2012 20:39

    nowyyyyyy

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jest nudnee <333

    Btw. Zapraszam do sb :
    http://more-than-this1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie nudne tylko zajebistee < 33
    Czekam z niecierpliwością na następny :*

    OdpowiedzUsuń